- Definicje stosowane w ubezpieczeniach, które odnoszą się do działań wojennych i terroryzmu nadal są niejasne i nieprecyzyjne – wynika z analizy Rzecznika Finansowego
- Część postanowień może u klientów wywołać iluzję, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w razie zniszczenia mienia na skutek działań wojennych.
- Rzecznik Finansowy ponawia więc apel do zakładów ubezpieczeń o przegląd i doprecyzowanie warunków ubezpieczeń.
W związku ze zdarzającymi się w ostatnim czasie przypadkami upadku rakiet czy dronów na polskim terytorium i w jego pobliżu eksperci Rzecznika Finansowego ponownie przyjrzeli się definicjom stosowanym w ubezpieczeniach nieruchomości. Analiza RF pt. „Czy ubezpieczenie pokryje szkodę po uderzeniu drona lub rakiety?” zawiera szczegółowe omówienie obowiązujących regulacji, przykładów postanowień OWU oraz praktycznych konsekwencji dla rynku ubezpieczeniowego i klientów. Link: https://rf.gov.pl/wp-content/uploads/2026/09/Czy-ubezpieczenie-pokryje-szkode-po-uderzeniu-drona-lub-rakiety-Analiza-Rzecznika-Finansowego.pdf
Definicje powinny być jednoznaczne i zrozumiałe
– Rok temu po incydencie związanym z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez drony, zaapelowałem do branży o doprecyzowanie definicji w umowach ubezpieczenia. Z analizy moich ekspertów wynika, że rzeczywiście niektóre firmy dokonały pewnych korekt poprawiających jasność postanowień. Nadal jednak część postanowień może u klientów wywołać iluzję, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w razie zniszczenia mienia na skutek działań wojennych. Problemem jest też wielość i różnorodność definicji w tym zakresie. Mam nadzieję, że analiza będzie asumptem do dalszych prac nad poprawą jasności i czytelności warunków umów – mówi dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
W analizowanych przez ekspertów Rzecznika Finansowego OWU stosowane są różne, często bardzo szerokie sformułowania dotyczące wyłączeń ochrony: od „działań wojennych” i „wojny”, „stanu wojennego” przez „konflikty zbrojne”, po „wrogie działania obcego państwa” czy „działania o charakterze wojennym”. Niektóre towarzystwa wyłączają np. wszelkie szkody będące skutkami wojny, a inne tylko te, które są skutkami wojny z udziałem Polski. Często nie są te pojęcia zdefiniowane a ich zakres nie zawsze jest jasny. Tymczasem nieprecyzyjne postanowienie może prowadzić do sporu o to, czy konkretne zdarzenie np. upadek na dom drona wystrzelonego z terytorium innego państwa rzeczywiście zostało wyłączone z ochrony.
– Jeżeli zakład ubezpieczeń chce wyłączyć określone ryzyka, powinien zrobić to w sposób jednoznaczny i zrozumiały, wskazując, jakich zdarzeń wyłączenie dotyczy. Klient powinien już w momencie zawierania umowy mieć pełną świadomość, czy jego ubezpieczenie obejmuje szkodę spowodowaną przez drona lub pocisk rakietowy. Nie powinien dowiadywać się tego dopiero po szkodzie, kiedy ubezpieczyciel dokonuje własnej interpretacji nieprecyzyjnego, niejednoznacznego w swoim kształcie postanowienia OWU – wskazuje współautor analizy – Aleksander Daszewski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.
Terroryzm – również tu brakuje jednoznaczności
Wątpliwości dotyczą również wyłączeń, które odnoszą się do „aktów terroru” czy „terroryzmu”. Ubezpieczyciele stosują tu różnorodne definicje – niektórzy wiążą terroryzm np. z działaniem zorganizowanej grupy o określonym podłożu politycznym, religijnym lub ideologicznym, inni formułują je szerzej. Pojawia się m.in. pojęcie „terroryzmu państwowego”.
W analizie RF eksperci zwracają uwagę, że działania poniżej progu wojny, takie jak naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dron obcego państwa, mogą rodzić pytanie – czy mamy do czynienia z aktem terroru? Jest to pytanie tym bardziej zasadne, że na terenie Polski możemy mieć do czynienia np. z działaniami hybrydowymi, a nie z wojną w klasycznym tego znaczenia rozumieniu.
O ochronie ubezpieczeniowej decydują okoliczności zdarzenia i zapisy OWU
W części polis dobrowolnych wśród objętych ochroną zdarzeń znajduje się zapis „uderzenie lub upadek statku powietrznego”. Samo użycie takiego sformułowania w polisie nie powinno być jednak automatycznie utożsamiane z pełną ochroną każdej szkody spowodowanej dronem.
– Dron najczęściej jest „statkiem powietrznym” w rozumieniu OWU, ale nie każda szkoda z jego udziałem będzie objęta ochroną ubezpieczeniową. Znaczenie może mieć sposób powstania szkody – inaczej można oceniać przypadkowy upadek drona po awarii, a inaczej celowe skierowanie go w budynek. O ochronie może decydować to, czy doszło do „upadku”, „uderzenia” czy „zestrzelenia” drona lub rakiety – wskazuje Łukasz Seroczyński, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.
Jeszcze inaczej może wyglądać kwalifikacja szkody spowodowanej pociskiem rakietowym. W zależności od treści warunków ubezpieczenia można rozważać, czy takie zdarzenie mieści się np. w zakresie ochrony dotyczącej „wybuchu” lub „eksplozji”, które to rodzaje zdarzeń część ubezpieczeń obejmuje ochroną. Rozstrzygające znaczenie będą miały definicje tych pojęć zawarte w konkretnej umowie.
Odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody związane z użyciem sił zbrojnych RP
Z inną sytuacją mamy do czynienia, gdy szkody zostaną komuś wyrządzone w wyniku zastosowania środków obrony przez Siły Zbrojne RP.
– Jeśli Siły Zbrojne RP w szczególności podczas próby zestrzelenia wrogiego statku powietrznego, w tym drona lub pocisku rakietowego omyłkowo trafią w majątek osoby trzeciej państwo polskie odpowiada za tak spowodowaną szkodę – wskazuje Łukasz Seroczyński.